Wykorzystujemy pliki cookies.
Polityka Prywatności      
AKCEPTUJĘ

Congee (jook) – mój sposób na wegańskie, wytrawne śniadanie

Congee (jook) – mój sposób na wegańskie, Chińskie śniadanie ze smakiem umami

Ja jem congee (czyt. kondżi) na śniadanie, ale równie dobrze mogłabym je jeść na obiad lub kolację. W sumie nie wiem, czemu jem je na śniadanie, może dlatego, że jest wytrawną wersją owsianki/jaglanki? A tak bardzo lubię zjeść ciepły i pełen smaków posiłek z rana. Jak wiecie, kocham „śniadać”, więc poranne posiłki to moje ulubione. 

Tradycyjnie congee robi się na jaśminowym ryżu, ale robiłam również na basmati i krótkoziarnistym, bo nie zawsze zależało mi na rozgotowaniu go do papki. Lubię ryż w formie wytrawnego kleiku, ale problem z nim jest taki, że po chwili robię się znów głodna. Dlatego, czasem zostawiam ryż nie do końca rozgotowany. 

Moje congee ma smak umami. Pisałam o nim już w jednym z postów na instagramie, ale powtórzę to tutaj.

Piąty smak UMAMI

Przez to, że nie wykształciliśmy w sobie zdolności do rozróżniania smaku umami, nie stworzyliśmy też systemu nazw i terminów, które w sposób jasny określałyby ten smak. Słysząc polskie słowa „słodki” czy „kwaśny” nie mamy najmniejszego problemu ze zrozumieniem o jaki smak chodzi. Używając obcego terminu „umami” nie mamy bezpośrednich asocjacji i próbujemy stworzyć opis tego smaku używając znanych nam słów – „smak mięsny”, „smak bulionowy”, „smak słono-kwaśny z tym czymś”. Takie przybliżenia są pomocne, ale nie tłumaczą nam dokładnie jaki to jest smak.  Bez względu na nasze ograniczenia wynikające z regionu, w którym dorastaliśmy, smak umami istnieje, tak jak istnieje grawitacja. Pytanie nie powinno brzmieć czy, a jak. Jak użyć umami dla pełnego wykorzystania potencjału naszych dań? Tym, co dla Japończyków było oczywistym istnieniem piątego, pysznego smaku, dla europejczyków okazało się instynktownym poszukiwaniem nienazwanego jeszcze umami. Pojeni mlekiem matki, poznawaliśmy smak, którego podświadomie poszukiwaliśmy w dorosłym życiu. Umami wzmacniane jest przez synergie smaków, połączenie pomidorów z grzybami, szparagów z oliwą, czy ryb w wywarach z cebulą.  U mnie umami uzyskałam poprzez pastę miso, sos sojowy i dodatek oleju. To połączenie wydobyło ten pyszny smak, który tez możecie czuć w ramenach, tak wabiących szczególnie zimą.

Przepis na moją wersję congee

Ponieważ moje przepisy są zwykle pisane po gotowaniu, a gotuję „na oko”, polecam wam eksperymentować i polecieć z własnym wyczuciem. Jeśli jeszcze nie masz takiej swobody w kuchni, lub chcesz zrobić congee po raz pierwszy i dokładnie, poniżej mój sposób, który zawsze działa. 

Congee na 2 osoby 

Składniki:
ryż jaśminowy 1 szklanka
imbir 1 cm 
2 ząbki czosnku
pasta miso (ciemna lub jasna, obydwie dobrze wychodzą, ale ja wolę tę jasną)
sos sojowy (najlepiej bez glutenu)
ocet jabłkowy/ryżowy
warzywa: np. cukinia, grzyby shitake ale wychodzi też z pieczarkami i marchewką
szczypior z cebulką
sos chilli (sriracha jest ok, ale jak masz jakiś bez cukru to jeszcze lepiej!) 
sezam (czarny, biały lub miks dwóch)
masło ghee lub olej sezamowy (opcja vegan)
Opcjonalnie sos fistaszkowy-chilli
1ł masła orzechowego
1Ł sosu sojowego
1Ł oleju sezamowego 
1ł octu 
1-2Ł sosu chilli 
1ł syropu z agawy/klonowego/daktylowego (opcjonalnie)
 -> wymieszaj składniki, jeśli będzie za gęste, dolej naparstek wody! 
Kolejna opcja to dołożyć kimchi! (ja uwielbiam i polecam @oldfriends_kimchi )
Przygotowanie:
- Przepłucz ryż ale nie zbyt intensywnie - raz obmyj wodą
- Wsyp ryż do garnka i zalej wodą (3 szklanki).
- Dodaj do ryżu ząbek czosnku pokrojony w plasterki i straty imbir 0,5 cm
- Gdy woda z ryżem się zagotuje, zmniejsz ogień i gotuj pod przykryciem mieszając co jakiś czas. 
- W tym samym czasie, w drugim garnuszku, ugotuj warzywa. 
- Pokrój grzyby i cukinię w paski/plasterki, cebulkę ze szczypioru (opcjonalnie - zieloną cześć zostaw surową), zalej odrobiną wody, dodaj sosu sojowego (ok. 2Ł), czosnek w plasterkach, starty imbir 0,5 cm, dodaj 1Ł octu - przykryj i doprowadź do wrzenia, po czym zmniejsz ogień i gotuj pod przykryciem.
- Dodaj 1Ł oleju sezamowego lub ghee do warzyw, i gotuj na małym ogniu aż warzywa będą miękkie.
- Gdy ryż będzie ugotowany, możesz dolać wody aby był bardziej rozgotowany, lub zostawić jak jest. W każdym momencie podczas gotowania możesz dodać wody aby dostosować płynność potrawy. 
- Gdy ryż będzie lekko rozgotowany, przykryj i odstaw na chwilę.
- Warzywa mieszaj co jakiś czas, dobrze je ugotuj, a gdy będą gotowe, wyłącz ogień i odstaw pod przykryciem. 
- Upraż ziarna sezamu na patelni bez oleju, same ziarna aż zaczną pstrykać. 
- Do ryżu dodaj jedną czubatą łyżeczkę miso, i wymieszaj dobrze. Uważaj aby ryż nie był zupełnie gorący, bo miso to basta fermentowana, duża temperatura zabije probiotyki.
- Wyłóż do miseczek ryż, dodaj warzywa i ewentualnie kimchi. 
- Polej sosem fistaszkowo-chilli lub samym chilli (możesz doprawić sojowym i olejem sezamowym osobno).
- Posyp prażonym sezamem i zielonym szczypiorem.

Smacznego!

Dodaj komentarz